Szczegóły
StanNowe
Opis produktu
Ciągle upadałem, przewracałem się, obcierałem kolana lub krwawiłem z urazów głowy. Wtedy ciocia Res pocieszała mnie: „Dobrze, mała dziurka w głowie” – mawiała – „i cała ta szalona krew może odpłynąć”. Z całą surowością, którą ojciec uważał za konieczną i której sam doświadczył, wychował syna na dziedzica farmy. Ale syn nie chciał być rolnikiem i pragnął uciec z Westerwaldu, z tego świata ciasnoty umysłowej i hipokryzji. W swojej najnowszej książce Joe Bausch po raz pierwszy opowiada o tym, jak doświadczył głębokiego upokorzenia, przemocy i nadużyć. Nowy produkt
