Opis produktu
W ostatnich miesiącach niejednokrotnie można było odnieść wrażenie, że świat stanął w miejscu. Ale on wciąż się kręci. Dla niektórych, być może – pozornie – nieco wolniej niż oczekiwano, ale dla innych w swoim zwykłym tempie. Jednak dla Eisbrecher ziemia kręci się obecnie szybciej niż kiedykolwiek wcześniej: w październiku 2020 roku ukazał się ich album z coverami „Schicksalsmelodien”, który natychmiast wylądował na czwartym miejscu na listach przebojów. I choć ostatnia nuta tego niezwykłego albumu jeszcze nie ucichła, ich nowy, regularny, ósmy album studyjny, „Liebe Macht Monster”, jest już w drodze. Z ponad tuzinem nowych hymnów Eisbrecher, nadchodzący album oferuje wiele fascynujących, wielowymiarowych i niesamowicie potężnie wyprodukowanych utworów, które wokalista Alex Wesselsky trafnie określa jako „wieczne połączenie Eisbrechera z rockiem/metalem i electro-industrial-popem”. Trzy i pół roku po albumie numer 1 „Sturmfahrt” (2017), który zajął pierwsze miejsce na listach przebojów, Alex Wesselsky i gitarzysta, producent/programista Noel Pix dopracowali każdy aspekt swojego charakterystycznego brzmienia, analizując każdy szczegół, aby zaprezentować fanom urzekające i wielowymiarowe dzieło. I podczas gdy wiele uznanych zespołów popadło w letarg z powodu obecnych, trudnych czasów, ci dwaj uwolnili prawdziwą lawinę kreatywności. „Pierwszym ważnym krokiem było: Zresetowanie wszystkiego” – wyjaśnia Noel Pix. „Aby uniknąć popadnięcia w rutynę produkcyjną, czasami trzeba wyrzucić to, co sprawdzone i przetestowane. W ten sposób wszystkie starannie zebrane dźwięki ostatnich lat trafiły do kosza. Najlepiej po prostu napisać na czystej kartce papieru”. Wesselsky dodaje: „Dla nas zawsze było tak: Tylko to, co powala ciebie, może naprawdę powalić innych! I tak to się zaczęło… BUM!” Pierwsze kroki: Papieros włączony, mózg włączony, serce włączony, komputer włączony, telefon włączony, drzwi otwarte, papieros włączony, papieros wyjęty, mikrofon włączony... następny utwór!« W rezultacie tej burzy mózgów powstało w sumie 14 nowych utworów, które z jednej strony prezentują wszystkie sprawdzone mocne strony Eisbrecher, a z drugiej dokumentują cały wachlarz stylistyczny i wielki potencjał artystyczny zespołu. „Liebe Macht Monster” dowodzi, że Alex i Noel Pix z powodzeniem dopracowali swoje muzyczne parametry i zmienili swoje położenie, nie tracąc przy tym jednoznacznego, podstawowego kierunku. Zakres rozciąga się od typowych, mocnych utworów Eisbrecher („Nein Danke”, „Es lohnt sich nicht ein Mensch zu sein”) po ekscytujące nowe wpływy („Systemsprenger”, „Wer bin ich”, „Leiserdrehen”). Wesselsky: „Eisbrecher nigdy nie brzmiał tak różnorodnie, jak na swoim nowym albumie!” Charakterystyczne, przekraczające granice utwory zespołu to tym razem „Kontrollverlust” (Utrata kontroli) i „Dagegen” (Przeciwko temu), ten drugi z spektakularną współpracą z frontmanem Oomph!, Dero. „Hura, w końcu duet! To można odhaczyć z naszej listy rzeczy do zrobienia” – cieszy się Wesselsky. Pierwszy singiel z albumu „Liebe macht Monster” (Miłość tworzy potwory) nosi prowokacyjny tytuł „FAKK” i ukaże się 15 stycznia 2021 roku wraz z porywającym teledyskiem. Przed albumem ukaże się również „Im Guten Im Bösen” (Na dobro, na zło), drugi singiel i teledysk. Noel Pix: „Połączenie elementów elektronicznych z mocnymi gitarami pozostaje sercem Eisbrecher. Nowością jest jednak sposób, w jaki łączymy wszystko ze sobą. Nie podążamy za każdym trendem, ale zawsze lubimy inspirować się duchem czasu, aby brzmieć świeżo i nowocześnie”. Eisbrecher w pełni realizuje tę ambicję dzięki Liebe macht Monster!