Screenshot_2026-02-19_16.07.07.webp
Szczegóły
Stan Nowe

Opis produktu

Zespół The Bug Club z Caldicot w Monmouthshire w Walii, najlepszy zespół z Walii, wydaje swój rewelacyjny album „Every Single Muscle” na całym świecie w wytwórni Sub Pop. 18-utworowy LP zawiera pierwszy singiel „Watching the Omnibus”, a także około 17 innych ostrych, ostrych i porywających utworów garażowo-punkowych, takich jak „Yours (If You Want Me)”, „A Good Day for Dying”, „Make It Count” i „My Uncle Warren Drives a Passat”. The Bug Club powracają z nowym albumem. Minęło już całe siedem miesięcy od ich ostatniego. Gdzie się podziewali? „Every Single Muscle”, piąty album zespołu, to ich trzeci album wydany przez Sub Pop, cenioną wytwórnię walijskiego duetu z Seattle. Od premiery „Very Human Features” w czerwcu 2025 roku, ulubieńcy BBC 6 Music i KEXP pędzą przez Atlantyk w nieustannej trasie koncertowej, tak jak kiedyś na Severn Bridge. Liczne występy na festiwalach w ciągu lata uniemożliwiły im wzięcie urlopu – kto potrzebuje urlopu, mieszkając w Walii? – aż do powrotu do studia songwritingowego. Prawdopodobnie wciąż jest to sypialnia w Caldicott, często odwiedzana przez charta o imieniu Ted (uwaga – pojawia się w jednej z piosenek). Autorzy tekstów Sam (gitara, wokal) i Tilly (bas, wokal) są zawsze skromni, twierdząc nawet, że po prostu „siedzieli bezczynnie”, pisząc „It's Our Manager David”. To oczywiście kłamstwo. „Every Single Muscle” rozpoczyna się utworem „Miss Wales 2012”, nawiązującym do konkursu, który Tilly i Sam faktycznie wygrali. To pierwszy z wielu utworów na albumie, trwający niecałe dwie minuty i nadający ton prawdopodobnie najbardziej punkowemu albumowi The Bug Club do tej pory, przypominającemu zarówno krótkie, chwytliwe snapy z ich pierwszych singli, jak i pomruki z ich nowszych wydawnictw. Album jest tak pełen riffów i chwytliwych refrenów, że Sam prosi o pozwolenie na włączenie solówki do drugiego utworu, „A Good Day For Dying”. Dostaje dwie sekundy. Na szczęście Sam prosi ponownie później i dostaje więcej czasu. Na osiemnastu utworach Sam i Tilly grają na gitarze na tyle klasycznie, że zadowolą nawet najbardziej zagorzałych fanów Bug Club i jednoznacznie obalają twierdzenie zespołu, że „po prostu technicznie biegle grają na instrumentach”. Ten album to przykład efektywnego maksymalizmu – jak wtedy, gdy tata pakuje samochód na wakacje. Zabierz, co chcesz; miejsca jest mało, ale jakoś uda im się to zmieścić. Jeśli chodzi o teksty: podczas gdy „Very Human Features” znakomicie uwypukla codzienne rzeczy i ich absurdalność, w „Every Single Muscle” Bug Club przygląda się sobie bliżej. Nie tyle w sposób introspekcyjny, co raczej jak kosmita badający schwytany okaz na międzygalaktycznych noszach. Filmy grozy mają swój podgatunek „body”; teraz swój mają albumy garażowego rocka. Zaabsorbowani sobą w zupełnie nowym znaczeniu tego słowa, ludzka forma i konstytucja są naświetlane i analizowane z każdej strony na całym albumie. Czujemy surrealistyczny dystans do siebie, który rodzi wszechobecny, przesiąknięty nudą humor; w finałowym utworze Sam oznajmia, że „ma dość bycia człowiekiem”. Bug Club zdaje się być niemal podejrzliwy wobec samej idei człowieczeństwa – jakby obudzili się w kostiumie, którego nie chcieli założyć i nie mogli zdjąć. Czy trzy to magiczna liczba? Prawdopodobnie nie. Ale „Every Single Muscle” – trzeci album Bug Club wydany przez Sub Pop – jest wystarczająco bliski tej idei, by przekonać przeciętnego dziwaka, że może nią być.

The Bug Club: Every Single Muscle CD New

()
Niemcy
€15.99
0
Ilość
Numer artykułu1019574
Opcje dostawy
Deutsche Post
€3.99
Metody płatności
Proszę się zalogować, żeby zobaczyć metody płatności.
Sprawdź